<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Angmar blog RPG &#187; Ryllenomachia</title>
	<atom:link href="http://angmar.adminbros.com/?feed=rss2&#038;cat=8" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://angmar.adminbros.com</link>
	<description>Blog "Sekty RPG"</description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Aug 2010 18:54:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://angmar.adminbros.com/?p=18</link>
		<comments>http://angmar.adminbros.com/?p=18#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2009 21:34:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Endaer</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ryllenomachia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://angmar.adminbros.com/?p=18</guid>
		<description><![CDATA[Z Księgi Wędrowców Abularda Przyjaciela Elfów I nadszedł ten straszliwy dzień, kiedy hordy Drowów i podległych im stworzeń ustawiły się na bitwę walną wokół murów pięknego Fernel, stolicy Złotych Elfów o strzelistych wieżycach. * * * Pathran Fernelu świadom był, iże miasta nie obroni. Zbyt mało czasu miał, zbyt wiele było do dopilnowania. Zgromadził tedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z Księgi Wędrowców Abularda Przyjaciela Elfów<br />
I nadszedł ten straszliwy dzień, kiedy hordy Drowów i podległych im<br />
stworzeń ustawiły się na bitwę walną wokół murów pięknego Fernel, stolicy<br />
Złotych Elfów o strzelistych wieżycach.<br />
* * *<br />
Pathran Fernelu świadom był, iże miasta nie obroni. Zbyt mało czasu<br />
miał, zbyt wiele było do dopilnowania. Zgromadził tedy wierne swoje wojska,<br />
wszelkich wojowników jakich wydało to piękne miasto i podzielił ich. Z jednej<br />
strony stali ci, którzy własnym życiem mieli chronić uciekających mieszkańców<br />
miasta, z drugiej on sam i kilka ledwie tysięcy pozostać miało i dawać pozór, że<br />
miasto broni się w rozpaczy.<br />
* * *<br />
Ciężka to była decyzja. Oddzielał ojców i matki od dzieci i mężów od<br />
żon, a nie baczył, czy w drogę do sojuszników z Elliphonu idzie, ojciec, matka,<br />
dzieci, mąż, czy żona. Kto był najbieglejszy w walce pozostawał. Inni odchodzili.<br />
* * *<br />
Dwadzieścia trzy dni. Tyle trwało, nim Drowy wdarły się do Fernel po<br />
trupach swych krewniaków, by zastać miasto pustym. Oni, którzy przeżyli te dni<br />
grozy i śmierci, a było ich ponoć nie więcej niż tysiąc mężczyzn i kobiet, często<br />
rannych, pogrążonych w szoku lub przerażeniu, uciekli zanim hordy wrogów<br />
dokonały szturmu ostatecznego. Nie było pomiędzy nimi Pathrana Fernelu. Ten<br />
bowiem zginął dnia osiemnastego.<br />
* * *<br />
Ucieczka była ostatnią rzeczą, jaką mogli zrobić. Cofając się, kryjąc i<br />
dokonując opóźniających ataków, ostatni obrońcy Fernel zdążali do Elliphonu,<br />
gdzie liczyli, że połączą się ze swoimi krewniakami. I tak się zdarzyło, że prawie<br />
cztery setki z tych co bronili Fernel, dotarło do celu, ledwie dziesięć dni za swoimi<br />
krewniakami. Lecz dziesięć tych dni stanowiło różnicę, między zjednoczeniem, a samotnością.<br />
* * *<br />
Pozostali sami we wrogim świecie. Mogli pozostać z Silth – Srebrnymi Elfami. Ci nie mogli przyjąć tysięcy Arress, ale<br />
mogli przyjąć ich cztery setki. Wszyscy jednak obrońcy uznali, że wyruszą w świat, szukać swych krewniaków i zdać meldunek<br />
ze swej straży. I tak narodziło się plemię Ten’Arress, Wędrownych Złotych Elfów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://angmar.adminbros.com/?feed=rss2&amp;p=18</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
